Powiedzmy STOP szkolnej agresji

W marcu 2018 roku biuro Rzecznika Praw Dziecka rozpoczęło kampanię społeczną „Powiedzmy STOP szkolnej agresji”. Celem tej akcji było zwrócenie uwagi na problem przemocy rówieśniczej w szkole.

–  Przemoc rówieśnicza dotyczy wszystkich. Praprzyczyną przemocy rówieśniczej jest przemoc, jakiej dziecko doświadczyło wcześniej. Dzieci uczą się obserwując nas, dorosłych. Zachowania agresywne w szkole względem rówieśników mogą być odzwierciedleniem sytuacji, z jakimi dziecko styka się poza szkołą. Czasem może to być próba odreagowania trudnej sytuacji domowej. Dlatego kluczowym jest obserwacja, rozmowa, empatia, gotowość do działania, pomocy. – mówił Marek Michalak – Rzecznik Praw Dziecka.

Ofiarą wyśmiewania czy dokuczania przez swoich rówieśników stają się dzieci, które w grupie nie wyróżniają się niczym charakterystycznym. Dokuczają starsi, młodsi, rówieśnicy, i chłopcy, i dziewczynki. Ani wyniki w nauce, ani sytuacja materialna nie różnicują środowiska na ofiary i sprawców. Agresja może dotknąć każdego dziecka i jest procesem, który należy przerwać w sposób zdecydowany. Szkoła dla dziecka jest miejscem ważnym, w którym musi się czuć bezpiecznie.

Problem przemocy rówieśniczej jest wszechobecny

Świadkowie są kluczowymi osobami w powstrzymywaniu zjawiska przemocy, ponieważ to oni w największym stopniu mogą wpłynąć na zmianę sytuacji. A na przemoc należy reagować zawsze, reagować stanowczo! Nie bądźmy więc bierni, reagujmy! Tym razem apel kieruję wprost do młodych. – apelował Rzecznik Praw Dziecka.

Nastolatkowie często nie zdają sobie sprawy, jak wiele zależy od nich i ich reakcji na przemoc, która przytrafia się im lub ich rówieśnikom – że swoją postawą mogą powiedzieć „STOP przemocy”!. To, jak postąpią w zetknięciu z agresywnymi zachowaniami, ma ogromne znaczenie dla przeciwdziałania takim negatywnym zjawiskom.

Odpowiedzią na społeczne zapotrzebowanie jest właśnie kampania skierowana bezpośrednio do młodych ludzi, której głównymi celem jest nie tylko zmiana postaw świadków zachowań agresywnych na poziomie deklaracji, ale pokazanie, że rzeczywiste działanie w środowisku rówieśników ma znaczenie, jest ważne i skuteczne.

Komentarz sędzi Anny Marii Wesołowskiej, Społecznej Doradczyni RPD:

Prowadzę lekcje związane z edukacją prawną. Wśród 500 tys. dzieci z całej Polski, z którymi miałam bezpośredni kontakt, nie ma takiego, które nie zetknęłoby się z przemocą rówieśniczą. Zawsze pytam, czy jest wśród was jakaś klasa, w której nikt się z kogoś nie śmieje, nikogo się nie izoluje, nie narusza niczyjej prywatności, nie robi niechcianych zdjęć? Nie ma takiej klasy. Dzieci traktują to jak zabawę, głupie żarty. Nie zdają sobie sprawy z tego, że to jest przestępstwo. Dlatego w każdej klasie, którą odwiedziłam, obok tablicy wisi przepis z Kodeksu karnego. Powstał on w hołdzie dla Ani z Gdańska. Ta 14-letnia dziewczynka powiesiła się, bo nie mogła znieść nękania ze strony kolegów. Do tragedii doszło 12 lat temu. Przepis mówi, że kto uporczywie nęka inną osobę, wzbudza poczucie zagrożenia, narusza prywatność jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3. A jeśli wskutek tego nękania ofiara targnie się na swoje życie, kara może wzrosnąć do 10 lat. Osoba, która prześladuje innych nie jest już bohaterem klasowym, ale zwykłym przestępcą. Gdyby dzisiaj sądzono prześladowców Ani z Gdańska, groziłoby im do 10 lat więzienia.

Strategia reklamowa oraz kreacja kampanii: TELESCOPE, dom produkcyjny Papaya Films. Fotografie Radek Polak